Lover, you should’ve come over

Pisać można tylko w samotności.
A ja nie jestem już sama.

I nie ważne ile w moim nowym domu jest szaf skoro w żadnej Pan Wena nie mieszka. Ani w kuchni, ani w przedpokoju, ani w tej za łóżkiem.

Wiele serc już rozdarło dwóch kochanków pod jednym dachem. To zatruwa umysł, to niepokoi sny, bo nie można kochać tak samo.

Jeśli piszę, to oddalamy się od siebie.

***
Ostatnio Oan Wena napisał palcem na zaparowanym lustrze, że mnie kocha. A potem zostawił mi kartkę na lodówce. Tymi swoimi smukłymi literami napisał „kupić worki na śmieci”.

***
Może. Ale tylko może.

I no longer hear the music

W dniu, w którym przestałam Cię kochać* rozbił się samolot z prezydentem i tymi wszystkimi ważnymi ludźmi na pokładzie.
Prasowałam wtedy sukienkę i po chwili wszystkie stacje pokazywały to samo.
(koloru sukienki nie pamiętam)

W dniu, w którym przestałam Cię kochać odbył się ślub.
(chyba była czarna, bo mama mówiła, że nie wypada tak na ślub i chyba wszystko moja wina)

Judasz na święcie miłości.

Panna młoda była zaskoczona, gdy zalana łzami obca dziewczyna składała jej życzenia: miłości, szczerości, szczęścia.

„Znasz ją?” pytała pana młodego a on kręcił głową. „Tak się wzruszyła”.

W dniu, w którym przestałam Cię kochać zaskoczył nas deszcz.
(a ja miałam na sobie tylko czarną sukienkę)

Gdy schliśmy w brzydkiej, sieciowej kawiarni odliczałam minuty do autobusu z zegara nad Twoją głową.

W dniu, w którym przestałam Cię kochać złodziej ukradł 3 litry paliwa na stacji benzynowej.

„Jak można? W taki dzień!” oburzała się pani obok.

Taki dzień. Najsmutniejszy dzień maja jaki pamiętam.

 

________________________________________
*przestałam, nigdy nie zaczełam, co za różnica?

Bonne nuit.

- O czym tak myślisz, Sally? – spytał Josh. – Najpiękniej wyglądasz zamyślona.

A potem będzie jej mówił, że myśli za dużo. Będzie tak mówił i przewracał oczami.

- Myślę o tym chłopcu. Chodziliśmy razem do klasy. W poniedziałek nie przyszedł do szkoły i potem nie przyszedł już wcale. Aż po pół roku, wszedł do sali i usiadł obok mnie.
„Co robiłeś przez ten czas?” spytałam.
„Czytałem książki.” odparł.
„Cały czas?”
„Tak.”
„Po co?”
„Żeby nie myśleć.”

Sally grzebie przez chwilę w torbie i wyjmuje niewielką książkę. Kładzie ją na stoliku obok filiżanki z herbatą. Na okładce jest sylwetka kobiety, która wyprowadza psa na spacer. Dziś Sally rozpocznie nowe życie.

A Josh nic nie rozumie, nie słuchał jej wcale. Przez cały czas myślał tylko o tym jak pięknie wygląda zamyślona.

***
Mogłabym tak siedzieć i patrzeć i kolejne sceny przed moimi oczami tak długo, aż nie pamiętałabym poprzednich. A seans nigdy by się nie kończył. Wieczny film o Wiecznym Mieście. I nie musiałabym już nigdy myśleć ani kłaść się spać.

ship of paper

siedzieliśmy na zbutwiałych deskach
górnego pokładu
i słuchaliśmy historii marynarza

jego włosy były skręcone wilgocią
w jego oczach tonęły okręty
miał 16 lat gdy pokochał morze
i już nigdy nie zszedł na ląd

nikt się nie ruszał
chociaż padał deszcz

I później gdy pomarszczonymi palcami
odklejaliśmy od ciał mokre ubrania
Wtulając się mocno mówiłam:
jaka szkoda że nie potrafimy
że nigdy nie będziemy czemuś tak bezgranicznie oddani

jesteśmy teraz
odpowiedziałeś