Baby, it was real and we were the best!

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

O 2:30 wciąż nie spałam próbując przywrócić po kolei 111 stron maili, które wcześniej skasowałam jednym kliknięciem. Widok pustej skrzynki podobał mi się tylko przez chwilę. Był tak symulakryczny jak miasto, do którego mnie sprowadziłeś, w którym odbudowane budynki zaprzeczają, że wojna kiedykolwiek się wydarzyła. Ale wciąż są ściany, które mają ślady po kulach.

Ktoś napisał na elewacji:
„To śmieszne”
„To głupie”
„Jestem zakochany”

Możesz to zamalować, ale wciąż tam będzie.

Jeden z nich mówił:
„Zapamiętałem tylko Twoje oczy”
Inny:
„Masz za małe dłonie jak na pianistkę”
Kolejny:
„Może dlatego, że Twoja szyja dobrze smakuje”
„Masz takie małe uszy”
„Uwielbiam gdy twoje włosy łaskoczą mnie po twarzy”
„Pamiętam twoją spódnicę i sznurki od kurtki”
„Nigdy wcześniej nie zauważyłem, że masz piegi na nosie”
„Chcę dotykać twoją gładką, jasną skórę”

Nie jestem czysta, ale wciąż cała twoja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>