Piękne słowa: Taxidermia

Zawsze jest tak samo
Piętrzą się wypchane zwierzęta
A w małym turystycznym telewizorze
Wielkanocny odcinek specjalny
I ludzie przebrani króliki
Ludzie porwani przez kosmitów
Ludzie, którzy chcą Cię mieć
I chcą Cię dotykać

Warstwa ochronna z kurzu
I okno zaklejone artykułami
O mężczyźnie, który wygrał
Lokalny konkurs w jedzeniu hot-dogów
Chcą wyciąć Ci oczy
I wyjąć wnętrzności
Twoja twarz się rozpływa
Nie ma się czego bać

Piękne słowa: Wanderlust

Mnie trzeba pilnować – mówiła,
bo ja jestem z tych,
co wychodzą z domu i zapominają wrócić
Mnie trzeba trzymać za rękę – mówiła,
bo wejdę głębiej w las
i zniknę między drzewami
Na mnie trzeba uważać,
bo za bardzo lubię
stukot pociągu
Bo tęsknię za miastami,
których nie widziałam
Bo chcę być tylko tam,
gdzie mnie nie ma
Uważaj na mnie proszę,
bo jeśli mi nawet zabierzesz buty,
to ja wyjdę na boso – mówiła
Gdy nie patrzyłem
Trzasnęła drzwiami
Nie wróciła

They weren’t very nice and they weren’t very cool

I met Ian on the first day of school
I thought that he was very cool
He wore my favorite band’s t-shirt
And he was in a band himself
We both had very curly hair
but nothing else we’d really share

The guy that was my on-line friend
cause he lived very far away
He knew good music and poetry
And that is what impressed me
I asked if I could be his girlfriend
He made his mind a little too late

Pete called me his little sister
Which I think was really tiwisted
He was sweet sweet candy stick
So sweet that it almost made me sick
I said that we have to say goodbye
Well… I texted him ’cause I was shy

The last one was real big twat
But I didn’t ‚care cause he was hot
We smoked cigs and blew cherry bombs
And he invited me to prom
I wanted us to have sex
But he was still in love with ex

These are the boys that I dated in highschool
These are the boys that I hated in highschool

Baby, it was real and we were the best!

O 2:30 wciąż nie spałam próbując przywrócić po kolei 111 stron maili, które wcześniej skasowałam jednym kliknięciem. Widok pustej skrzynki podobał mi się tylko przez chwilę. Był tak symulakryczny jak miasto, do którego mnie sprowadziłeś, w którym odbudowane budynki zaprzeczają, że wojna kiedykolwiek się wydarzyła. Ale wciąż są ściany, które mają ślady po kulach.

Ktoś napisał na elewacji:
„To śmieszne”
„To głupie”
„Jestem zakochany”

Możesz to zamalować, ale wciąż tam będzie.

Jeden z nich mówił:
„Zapamiętałem tylko Twoje oczy”
Inny:
„Masz za małe dłonie jak na pianistkę”
Kolejny:
„Może dlatego, że Twoja szyja dobrze smakuje”
„Masz takie małe uszy”
„Uwielbiam gdy twoje włosy łaskoczą mnie po twarzy”
„Pamiętam twoją spódnicę i sznurki od kurtki”
„Nigdy wcześniej nie zauważyłem, że masz piegi na nosie”
„Chcę dotykać twoją gładką, jasną skórę”

Nie jestem czysta, ale wciąż cała twoja.